Obscurity

Ciemność roztaczająca się wokół przynosiła ze sobą upragniony spokój.
Karminowa krew ściekająca po odrapanych ścianach
nie wyglądała aż tak makabrycznie pod osłoną nocy.
Widok roześmianego, zakrwawionego szaleńca
nad rozbebeszonymi zwłokami młodego mężczyzny, również nie robił zbyt dużego wrażenia.
Wszystko co wydawało się straszne za dnia,
nabierało głębszego znaczenia po zmroku.
Wtedy nic już nie było takie samo.
Tańczące na ścianach cienie, bezlitośnie igrają z naszą podświadomością.
Wywlekają na wierzch wszystkie smutki i głęboko skrywane cierpienie.
Tylko pod osłoną nocy jesteśmy w stanie tak na prawdę poznać naszą prawdziwą naturę,
dać się ponieść pierwotnym instynktom.
Tylko wtedy mamy wystarczająco dużo odwagi,
aby porzucić maskę złudzeń, którą ze wstydem dzierżymy w środku dnia.
Zbyt wystraszeni, aby się wyzwolić spod władzy uprzedzeń i narzuconych odgórnie ram.
Za słabi na jakikolwiek sprzeciw wobec innych, silniejszych jednostek.
Boimy się zostać samotnymi, chociaż ślepo podążając za wyznaczonymi stereotypami,
nadal pozostajemy samymi sobie w bezowocnej bitwie o pochwałę naszych starań.
Niezauważeni, potępieni, na zawsze samotni.
Nic nie może zostać zmienione.
I tylko noc jest w stanie ukoić związane z tym wyrzuty.
Zataić popełnione zbrodnie i zatrzeć widmo nędzy, jakim przed wiekami skalana została rasa ludzka.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s